2017.11.11-11.12 „Rajd rowerowy na Kopę”

Mimo niekorzystnej prognozy pogody, spotkaliśmy się przed godziną 8:00 przy pomniku Bojownikom o Polskość Śląska Opolskiego, po to by po kilku organizacyjnych minutach wyruszyć wspólnie na rajd, którego celem było zdobycie Biskupiej Kopy.

na zdjęciu: grupa 20 rowerzystów wraz ze swoimi jednośladami na tle wojskowego stara. Adam Lewandowski oraz Łukasz Jurkowskim unoszą nad głowami uczestników flagę Polski.

Gdy opuszczaliśmy Opole niebo delikatnie zapłakało z tęsknoty za nami, ale my nieugięcie pędziliśmy na spotkanie z przygodą.
Las między Ochodzami a Przechodem osłonił nas od wiatru, otulił swym zapachem i zadziwił jesiennymi barwami. Odetchnęliśmy wszyscy głęboko pozostawiając z sobą codzienne troski i kłopoty.

na zdjęciu: na pierwszym planie trzech uczestników rajdu stojących tyłem do fotografa, skierowanych w stronę nienadjeżdżających leśną drogą rowerzystów.

Po ok. 40 km. nadszedł czas na przerwę obiadową – ciepły posiłek, kawę i wymianę doświadczeń.
Ale gdy tylko nasze nogi zaczęły podskakiwać pod stołami wiedzieliśmy, że najwyższa pora wsiąść na nasze rowery i popedałować do naszego celu.

na zdjęciu: grupa przejeżdżających przez wieś rowerzystów.

Wjazd na górę był wymagający, niektóre etapy podjazdu pokonywane były przez część uczestników piechotą, ale nie było to ważne. Najważniejsze było zdobycie szczytu na którym czekało już na nas rozpalone ognisko.
Po dotarciu do schroniska, stawiliśmy rowery i bagaże i rozsiedliśmy się w kręgu przytulając się do siebie i do strzelającego iskierkami ogniska, przy którym słychać było dużo przyjaznych rozmów, żartów i piosenek wyśpiewywanych przez szczęśliwych uczestników rajdu.

na zdjęciu: uczestnicy rajdu stojący wokół palącego się ogniska.
na zdjęciu: palące się ognisko i smażące się na patykach kiełbaski i pieczywo.

A rano…
widok z okien zachwycił wszystkich – słońce wypuszczało swe promienie na lekko poprószone śniegiem góry- jak w bajce.

na zdjęciu: widok lekko poproszonej śniegiem polany i sąsiedniej góry.

I choć ciężko było nam się rozstać ze sobą i z górami to po śniadaniu nadszedł czas na powrót do Opola.
Kilkoro uczestników pojechało pociągiem, część zdecydowała się na zdobycie kolejnych szczytów lub innych szlaków. A my w nieco okrojonym składzie zjechaliśmy Kopy do Opola.

na zdjęciu: grupa rowerzystów, którzy zdecydowali się na rowerowy powrót do Opola, stojąca przy swoich rowerach.

Trasa w tą stronę była zdecydowania łatwiejsza i wiatr chyba wiał nam w plecy bo bez większego wysiłku w bardzo szybkim tempie dotarliśmy do Opola.
Na miejscu szybki prysznic ubłoconych rowerów i zakończenie rajdu na dworcu PKP.

na zdjęciu: Aleksandra Mielcarek myjąca myjką ciśnieniową rowery.

Nie mogąc się rozstać wypiliśmy jeszcze wspólną kawę i zaczęliśmy wymieniać pomysły na kolejne wspólne wyjazdy. Już nie mogę się doczekać 🙂
Bardzo dziękuję i gratuluje wszystkim uczestnikom rajdu. Dziękuję za towarzystwo, pozytywną energię i za wspólne zdobycie Biskupiej Kopy.

Serdecznie i mocno gratulujemy Aleksandra Wąchała i Karolinie Włodarskiej pierwszego przejazdu na tandemie jako pilot.
Gratuluje wszystkim którym udało się wjechać na sam szczyt.
Serdecznie dziękuje Januszowi Włodarskiemu za samochodową asystę i pomoc w przewiezieniu naszych rzeczy i uczestników.

Krótkie podsumowanie rajdu
Cała trasa – ok.170 km
28 uczestników
5 tandemów
17 pojedynczych rowerów
1 samochód
Przedział wiekowy uczestników 13-63 lata

Opublikowała: Karolina Włodarska